Gdy chcesz pierwszy raz sprawdzić samochód w warunkach sportowych, Tor Kielce w Miedzianej Górze jest jednym z najbardziej praktycznych miejsc w regionie. Wyjaśniam, gdzie znajduje się obiekt, jakie formy jazdy oferuje, ile kosztują przykładowe treningi oraz jak przygotować auto i siebie do pierwszego wyjazdu.
Najważniejsze informacje o jeździe na torze w Miedzianej Górze
- Lokalizacja to Ćmińsk przy Miedzianej Górze, około 10 km od Kielc.
- Open Track pozwala trenować własnym samochodem bez konieczności startu w zawodach.
- Przykładowe wpisowe w 2026 roku wynosiło 250-300 zł za zwykły trening.
- Na wielu wydarzeniach obowiązkowy jest kask, także w seryjnym samochodzie.
- Trasa wyścigu górskiego ma 2780 m długości i 62 m różnicy wysokości.

Tor wyścigowy Kielce znajduje się w Miedzianej Górze
Obiekt mieści się przy ul. Wykień 95 w Ćmińsku, na terenie gminy Miedziana Góra. Formalnie nie leży więc w samych Kielcach, choć dojazd z miasta jest krótki i właśnie dlatego kierowcy powszechnie mówią o nim po prostu Tor Kielce.
Gospodarzem obiektu jest Automobilklub Kielecki, a tor stanowi część Ośrodka Sportowo-Turystycznego „Moto-Raj”. W praktyce oznacza to miejsce przygotowane nie tylko do zawodów, lecz także do treningów, imprez klubowych, spotkań motoryzacyjnych i wydarzeń kartingowych.
Największą zaletą tego obiektu jest różnorodność konfiguracji. Organizatorzy wykorzystują między innymi małą pętlę, odcinki przeznaczone do prób sportowych oraz trasę używaną podczas wyścigów górskich. W 2026 roku trasa GSMP miała 2780 m długości i 62 m różnicy wysokości, dlatego nie należy utożsamiać jej z każdą konfiguracją treningową.
Jak można jeździć na Torze Kielce
Dla większości kierowców najlepszym wejściem w sport motorowy będzie Open Track. To trening, podczas którego można przyjechać własnym samochodem i doskonalić technikę jazdy bez budowania auta wyczynowego. Organizatorzy kierują takie sesje również do osób początkujących, ale początkujący nadal musi przestrzegać regulaminu i poleceń obsługi.
| Forma jazdy | Dla kogo | Co daje |
|---|---|---|
| Open Track | Początkujący i średnio zaawansowani | Trening hamowania, toru jazdy i pracy kierownicą |
| Open Track driftingowy | Kierowcy samochodów z napędem odpowiednim do driftu | Naukę kontroli poślizgu na wyznaczonej trasie |
| WWTECH SuperOES | Osoby chcące rywalizować na czas | Pomiar czasu, klasyfikację i atmosferę zawodów |
| Wyścig górski | Zawodnicy z przygotowanym autem i wymaganymi uprawnieniami | Rywalizację na trasie GSMP |
| Trening kartingowy | Osoby zainteresowane małymi pojazdami | Ćwiczenie precyzji i szybkości reakcji |
Open Track nie oznacza całkowitej dowolności. Zwykle obowiązuje odprawa, określony kierunek jazdy, zasady wyprzedzania i limit liczby samochodów. Właśnie dlatego przed przyjazdem sprawdzam zawsze regulamin konkretnego wydarzenia, a nie tylko ogólny opis obiektu.
Jeżeli zależy Ci na rywalizacji, dobrym krokiem może być SuperOES. To zawody na czas, w których liczy się nie tylko moc silnika, ale również powtarzalność przejazdów, hamowanie i umiejętność szybkiego znalezienia właściwego toru jazdy. Mocne auto bez dobrego kierowcy często przegrywa z lżejszym, lepiej prowadzonym samochodem.
Ile kosztuje trening i start w zawodach
Ceny zależą od formuły imprezy, członkostwa w Automobilklubie i terminu zgłoszenia. W 2026 roku zwykłe treningi Open Track na małej pętli kosztowały przykładowo 250 zł dla członków klubu i 300 zł dla pozostałych uczestników. Trening driftingowy był nieco droższy i kosztował odpowiednio 300 lub 350 zł.
| Wydarzenie | Członek klubu | Pozostali uczestnicy |
|---|---|---|
| Open Track | 250 zł | 300 zł |
| Open Track driftingowy | 300 zł | 350 zł |
| WWTECH SuperOES, pierwszy termin | zależnie od klasy i regulaminu | około 400 zł |
| WWTECH SuperOES, późne zgłoszenie | zależnie od klasy i regulaminu | około 500 zł |
Podane kwoty są dobrym punktem odniesienia, ale nie zastępują regulaminu konkretnej rundy. Do wpisowego trzeba doliczyć paliwo, dojazd, ewentualny kask, klocki hamulcowe i opony. Przy pierwszym wyjeździe rozsądnie jest mieć dodatkowo co najmniej 300-600 zł rezerwy na zużycie eksploatacyjne, szczególnie gdy samochód ma ciężkie nadwozie lub mocny silnik.
Nie kupowałbym od razu sportowego zawieszenia ani kompletu opon semi-slick. Najpierw lepiej wykorzystać seryjne auto, nauczyć się toru i sprawdzić, co faktycznie ogranicza samochód. Często okazuje się, że największą poprawę daje świeży płyn hamulcowy i lepsza technika, a nie kolejna modyfikacja z katalogu tuningowego.
Jak przygotować samochód do pierwszego wyjazdu
Samochód nie musi być wyczynową rajdówką, ale powinien być sprawny technicznie. Przed wyjazdem sprawdziłbym poziom oleju i płynu chłodniczego, stan przewodów hamulcowych, grubość klocków oraz dokręcenie kół. Trzeba też usunąć z kabiny wszystkie luźne przedmioty, które podczas hamowania mogą przesunąć się pod pedały.
Przeczytaj również: Nieszczelny przewód turbiny - Objawy, diagnoza, koszty naprawy
Minimum techniczne
- sprawne hamulce z klockami bezpiecznymi do dalszej jazdy,
- opony bez uszkodzeń i z równomiernym zużyciem,
- brak wycieków oleju, płynu chłodniczego i paliwa,
- prawidłowe ciśnienie w oponach, najlepiej sprawdzone również po kilku przejazdach,
- sprawne pasy bezpieczeństwa i zamknięte nadwozie, jeśli wymaga tego regulamin.
Na wielu treningach obowiązkowy jest kask z homologacją E lub FIA, nawet gdy uczestnik przyjeżdża seryjnym autem. W regulaminach wybranych wydarzeń pojawia się także gaśnica o masie minimum 1 kg oraz limit hałasu 97 dB. Te wymagania mogą różnić się między imprezami, dlatego warto przeczytać dokument przed opłaceniem udziału.
Opony na torze nagrzewają się znacznie bardziej niż podczas jazdy drogowej. Po każdym przejeździe dobrze jest sprawdzić ich ciśnienie i temperaturę, a także zrobić spokojne okrążenie chłodzące. Najczęstszy błąd początkujących polega na hamowaniu coraz później, aż do przegrzania układu. Szybciej nie zawsze znaczy lepiej, szczególnie podczas pierwszych sesji.
Jak wygląda pierwszy dzień na obiekcie
Przed wyjazdem wybierz wydarzenie dla samochodów osobowych i upewnij się, czy zapisy odbywają się online, czy na miejscu. Nie zakładaj, że tor będzie dostępny dla każdego kierowcy w dowolną niedzielę. Kalendarz jest zmienny, a część dni przeznaczona jest wyłącznie na zawody, treningi zamknięte albo wydarzenia specjalne.
- Przyjedź odpowiednio wcześnie na odbiór administracyjny i badanie techniczne.
- Przygotuj prawo jazdy, dokumenty samochodu oraz wymagane wyposażenie.
- Weź udział w odprawie, nawet jeśli masz doświadczenie z innych torów.
- Pierwsze przejazdy wykonaj spokojnie, skupiając się na punktach hamowania.
- Po sesji sprawdź auto, ciśnienie w oponach i temperaturę hamulców.
Na pierwszych okrążeniach nie próbowałbym ustanawiać rekordu. Lepiej zapamiętać zakręty, znaleźć bezpieczne punkty hamowania i nauczyć się płynnego wyjścia na prostą. Dopiero później ma sens poprawianie czasu, ponieważ bez znajomości konfiguracji łatwo pomylić odwagę z chaotyczną jazdą.
Na torze nie ścigamy się z przypadkowym kierowcą obok. Każdy uczestnik ma własne tempo, a bezpieczeństwo zależy od przewidywalności manewrów. Jeżeli nie czujesz się pewnie, można zacząć od krótkiej sesji, jazdy z instruktorem lub obserwowania przejazdów bardziej doświadczonych zawodników.
Czy Tor Kielce nadaje się dla początkujących
Tak, pod warunkiem że pierwszy wyjazd potraktujesz jako trening, a nie test maksymalnej prędkości. Obiekt daje możliwość pracy nad hamowaniem, zmianą kierunku, kontrolą nadsterowności i płynnym dodawaniem gazu. To umiejętności, które przydają się także na drodze, choć tor nie zwalnia z przestrzegania przepisów poza jego terenem.
Początkujący powinien wybrać małą pętlę lub spokojny Open Track, seryjne auto i świeże opony drogowe zamiast agresywnie przygotowanego samochodu. Na początku ważniejsze od mocy są dobra pozycja za kierownicą, wzrok skierowany w wyjście z zakrętu i regularne hamowanie w tym samym miejscu.
Do wyścigu górskiego warto podejść dopiero po zdobyciu doświadczenia. To rywalizacja z pomiarem czasu na wymagającej trasie, gdzie błąd może mieć poważniejsze konsekwencje niż podczas spokojnego treningu na zamkniętej pętli. Dla kibica jest to widowiskowa impreza, dla zawodnika wymaga już znacznie lepszego przygotowania auta i znajomości regulaminów sportowych.
Najrozsądniejszy plan pierwszego wyjazdu do Miedzianej Góry
Najlepszy scenariusz jest prosty. Wybierz termin Open Track, przeczytaj regulamin, przygotuj sprawny samochód, zabierz kask i przyjedź z zapasem czasu. Po pierwszej sesji nie oceniaj auta wyłącznie po czasie przejazdu. Zapisz, gdzie hamowałeś za wcześnie, gdzie traciłeś płynność i które elementy wymagały największej koncentracji.
Takie podejście pozwala rozwijać kierowcę razem z samochodem. Tor Kielce ma największy sens wtedy, gdy służy nauce panowania nad autem, a nie kosztownemu polowaniu na wynik za wszelką cenę.